W Belgii znalezienie dobrego peelingu, takiego mocno ściernego, graniczy z cudem. Tu ogólnie jest kiepsko z kosmetykami innymi niż te drogeryjne (których i tak wybór jest bardzo ograniczony). Idąc tym tokiem, postanowiłam zrobić peeling sama. Pierwszą próbą był peeling z cukru brązowego, olejku arganowego i startej skórki z pomarańczy. Okazało się, że oprócz obłędnego zapachu, ten cukier był jednak za ostry. Druga próba była ze zwykłym kryształem i już było o wiele lepiej. Mój ostateczny przepis to mieszanka, ale hej, wszystko zależy co wam spasuje. Przecież można zmieniać za każdym razem :)
Vanilla & Coffee Sugar Scrub
- przygotowywać w misce, nie bezpośrednio w słoiku, w którym będziemy go przechowywać
- odmierzyć równe części kawy mielonej i cukru
- dodać saszetkę cukru waniliowego
- dodać waniliowy aromat do ciasta
- wlewać oliwę z oliwek lub jakikolwiek inny, dobry olej (kokosowy na przykład) do momentu aż konsystencja będzie zadowalająca, scrub nie może być lejący
-dobrze wymieszać, przełożyć do słoika i ozdobić! ( ja wykorzystałam etykietę, którą znalazłam na Pintereście i edytowałam ją w Photoshopie).



jakie piękne <3 ja już od dłuższego czasu chomikuję kawę z kawiarki i robię taki scrub - ale na 'wytrawnie' - solą morską. polecam Ci też spróbować z cynamonem - daje niesamowity efekt wygładzenia!
OdpowiedzUsuńSpróbuje z cynamonem. Szkoda tylko ze taki syf w łazience zostawia. Ale wygładzenie poerwsza klasa.
OdpowiedzUsuńpodobno ten 'syf' bardzo dobrze robi na rury, więc do woli! :D
OdpowiedzUsuń