Wiem, że wiosna za pasem a ja tutaj śniegiem straszę (i rymuję), ale jakoś zapomniałam zupełnie, że nie wrzuciłam posta z naszego wypadu na narty!
To był mój drugi raz na dwóch deskach i było o wiele lepiej niż za pierwszym razem. W prawdzie bardzo daleko mi do poziomu mojego męża, który jeździ od dzieciństwa, ale jeszcze kilka sezonów i będę szybka jak strzała!











































.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)

Super miejsce! Żałuję że nie byłam nigdy w Alpach na nartach ale wszystko przede mną ;)
OdpowiedzUsuńjeszcze nic straconego! Jest na prawde wspaniale!
OdpowiedzUsuń