Kiedyś na uniwerku w Amsterdamie, gdzie studiowałam, otworzyli nowy sklepik. W tym oto sklepiku sprzedawali świeże kanapki, a z braku opcji, które mi odpowiadały wzięłam wersje wegetariańską. To była miłość od pierwszego wejrzenia. Pomysł od razu sprzedałam swojej współlokatorce i tak oto zjadłyśmy kanapki na obiad - ona też to poczuła - miłość do połączonych w ten sposób smaków.
To było ponad 7 lat temu, a ja ciągle uwielbiam ten miks, zaraziłam nawet swojego tatę!
PRZEPIS jest banalny.
-ciabata, chleb, bagietka, cokolwiek mamy pod ręką.
-dojrzały pomidor
-zielone pesto
-mozarella
-świeża bazylia
-opcjonalnie sól ziołowa/czosnkowa
Chleb smarujemy grubo pesto, nakładamy pokrojoną w plasterki mozarellę, przykrywamy pomidorem i listkami bazylii, ewentualnie doprawiamy. Niebo w gębie :)



Uwielbiam połączenie pomidor + pesto + mozarella! I Twoje zdjęcia <3
OdpowiedzUsuńDzieki kochana :*
UsuńKlasyka najlepsza <3 a tak w ogóle to piękne zdjęcia masz, proste, ale baardzo apetyczne :)
OdpowiedzUsuńDzieki wielkie :*
UsuńA sama robisz pesto czy kupujesz?? bo szukam dobrego i sprawdzonego przepisu na pesto
OdpowiedzUsuńRobie z kupnego, chociaz ostatnio trafilam na takie jakies "luksusowe" i nie bylo tak zmielone na mase jak to co mam.
UsuńSprawdzonego przepisu nie mam, ale szukam :)